Monthly Archives: Marzec 2015

Obowiązkowa znajomość języka francuskiego

france11Francja to kraj, którego kultura w bezpośredni sposób wpływała na Polskę, nie tylko w osiemnastym wieku, ale także i w dwudziestym. Język francuski, swego czasu uznany był na świecie jako uniwersalny, między innymi z tego powodu istnieje formuła linga franca, jako synonim języka w którym każdy potrafi się porozumieć. Współcześnie także język francuski jest jednym z trzech najważniejszych języków w krajach Unii Europejskiej, a każdy dokument w tym związku musi być przetłumaczony na ten język. Ciekawostką może być fakt, że najsłynniejszy polski emigrant zarobkowy, czyli Donald Tusk, jest pierwszym wysokim politykiem Unii, który nie zna tego języka, przez co jest uważany za dość ekscentrycznego. My Polacy jednak wiemy, że ten człowiek nie jest ekscentryczny, tylko po prostu niezbyt wykształcony, ani rozgarnięty. Warto także dodać, że praca we Francji adresowana w zasadzie do każdego pracownika zawiera aneks związany ze znajomością tego języka. Wynika z tego że nasz były premier nie dostałby pracy, która przysłowiowy Kowalski, znający komunikatywnie ten język, może śmiało dostać. Polityka kulturowa Francji powoduje to, że osoba, która nawet z błędami mówi po francusku jest o wiele lepiej traktowana przez innych niż osoba, która tego języka nie zna. Jadąc na kontrakt do tego kraju, warto skorzystać z kursów, często niewiele płatnych, języka francuskiego, które odbywają się w każdym większym mieście. Często jednak sam kontakt z żywym językiem pozwala go doskonalić.

Dzień pracy na budowie

france10Jak wygląda typowy dzień pracy na budowie we Francji? Można powiedzieć że obecnie znacznie się różni od pracy w Polsce, co jest między innymi dowodem na to, że tutejsze wynagrodzenie na przykład pomocnika glazurnika, pozwala na zakup sportowego motoru znanej niemieckiej firmy. W Polsce, w związku z niskim wynagrodzeniem nikomu nie zależy na pracy i jest ona wykonywana byle jak, co nie znaczy żeby była robiona szybko. Plany budowy w Polsce są chyba tylko ogólnym zarysem tego co powstaje. We Francji natomiast dzień pracy zaczyna się od porannego spotkania z szefem, który rozdziela praca jaką osoba powinna wykonać w czasie swojego dnia pracy. Mogę tu śmiało zaznaczyć, że nigdy nie jest ona zbyt wygórowana i pozwala czasowo na to by dobrze ją wykonać. Warto jednak zaznaczyć, że w drodze do pracy każdy pracownik zatrzymuje się na kawę i słynny francuski rogalik, co jest zwyczajem przyjętym przez każdego. Sama praca we Francji na budowie opiera się na dokładności. Lepiej poświecić więcej czasu na wykonie jakiś czynności, niż zrobić ją źle. W zasadzie nie spotkałem się nigdy z reprymendą, że coś jest za długo robione, natomiast w sprawie złego wykonania szef może nie być miły, a co najważniejsze koszty napraw można ponieść z własnej kieszeni. O godzinie dwunastej w południe następuje godzinna, lub półgodzinna przerwa w pracy, w czasie której Francuzi spożywają na prawe syte obiady. Wino do takiego obiadu jest czymś naturalnym, a co dla nas Polaków często wiąże się z pewnym szokiem.

Morska Bretania

france9Bretania to obszar Francji, który zasadniczo różni się od reszty kraju. Region ten pozbawiony jest niemal większego przemysłu, a i rolnictwo w związku z dość nieurodzajnymi glebami i ostrym morskim klimatem opiera się głównie na hodowli, głównie owiec i krów. Jednak ta hodowla niesie za sobą korzyści tego typu, że tamtejsze wyroby spożywcze są często niezastąpione w swoim smaku. Bretońskie sery są bardzo delikatne, i czuć w nich morską sól, która w tym regionie jest niemal wszędzie. Innymi specjalnościami regionu są małże i ostrygi, dostarczane stąd na stoły w zasadzie całej Europy. Region ten jest jednak dość ubogi, jeżeli chodzi o liczbę mieszkańców, w związku z czym musi się posiłkować pracownikami sezonowymi między innymi z Polski. Praca w Bretanii jest dla Polaków bardzo atrakcyjna, gdyż tamtejsze wynagrodzenie jest dość wysokie, zwłaszcza w przypadku pracy związanej z połowem małż i obsługą logistyczną tej branży. Szczególnie lubiane w Europie, ale także i w Stanach Zjednoczonych są przegrzebki, nazywane u nas małżami Świętego Jakuba. Ten mięczak potrzebuje odpowiedniej morskiej wody, do życia i niemal w stu procenta czystego środowiska. Innymi specjałami regionu są wieprzowe pasztety, które przez francuzów uważane są za wyjątkowy rarytas. W Bretanii znajduje się też wiele sadów jabłkowych, a produkowany tutaj cydr jest niemal szampanem wśród cydrów całego świata. W czasie zbioru jabłek wielu Polaków, zwłaszcza z Mazowsza i Podlasia przyjeżdża tu na dwumiesięczne kontrakty związane z tymi zbiorami.

Jeszcze dalej niż północ

france8Francuski film z 2008 roku „Jeszcze dalej niż północ” opowiada historię pewnego człowieka z regionu Morza Śródziemnego, któremu w wyniku pewnych zawirowań w pracy, przyszło pracować jako szef poczty w jednym z miasteczek regionu Nord Pas De Calais. Perypetie z tego wynikające, między innymi z powodu różnić językowych, są nie tylko zabawne, ale wręcz wielce prawdopodobne. Dla Polaka praca we Francji północnej czy południowej jest także wielką różnicą. W filmie tym pokazano także , oczywiście w bardzo karykaturalny sposób, podstawowe różnice między francuzami z południa i północy. Mnie osobiście bardzo rozbawił fakt, o tym że mieszkańcy Prowansji i innych południowych departamentów mają wyobrażenie o północy swojego kraju niemal skutego lodem. Pamiętam z autopsji, że jak pracowałem jako glazurnik w tamtym regionie, to koledzy z pracy, w większości Algierczycy pytali się mnie czy w moim kraju zima panuje cały czas, i czy śnieg w ogóle się topi. Na początku tego typu pytania zaskoczyły mnie, jednak później przyzwyczaiłem się do nich i zacząłem odpowiadać jaki mam w domu klimat. Muszę jednak przyznać, że czasem przyszło mi zażartować i twierdzić, że zima jest taka, że domy mamy budowane z lodu, a głównie poruszamy się na saniach, a co najweselsze w tym, moi rozmówcy uwierzyli w aż tak wielkie farmazony. Jednak gdybym to ja miał wybrać, gdzie chciałbym mieszkać, gdzie chciałbym pracować, to bez wątpienia wybrał bym słoneczne południe, pomimo że północ też ma dużo do zaoferowania.

Nauka języka podczas pracy

france7Dla wielu Polaków praca we Francji jest nieosiągalna, z powodu, tego że francuski pracodawca żąda przynajmniej minimalnej znajomości języka. Brak znajomości francuskiego, zwłaszcza wśród specjalistów z zakresu prac fizycznych sprawia, że wbrew obiegowej opinii wcale nie ma tak dużo naszych rodaków w kraju nad Sekwaną, a ci którzy tam są posiadają naprawdę dobre wykształcenie i wysoką kulturę. Między innymi swoim zachowanie, podejściem do życia i codziennych obowiązków Polacy we Francji odróżniają się od swoich rodaków między innymi w pobliskich Niemczech. Być może jest to dość dziwne, ale potwierdzone przez socjologów, że osoby chcące wyjechać do jakiegoś kraju, z wyższą kulturą, znając ten język sami przebywając tam przechodzą szybkie przysłowiowe szkolenie kulturowe. Francja jako kraj oferuje osobom tu pracującym, zarówno tym którzy chcą tu pozostać, jak i tym którzy przyjechali tylko na konkretny kontrakt możliwość szkoleń językowych, prowadzonych albo bezpośrednio przez samorządy, albo przez stowarzyszenie Alliance Francaise. W niektórych przypadkach są to kursy odpłatne, jednak ich koszt jest raczej symboliczny i ma za zadanie zmobilizowanie uczestnika to czegoś w co sam z własnych pieniędzy zainwestował. Jadąc do pracy we Francji, warto wziąć podręcznik do nauki tego języka z polskimi opisami niektórych zagadnień gramatycznych, gdyż ułatwi to doskonalenie znajomości francuskiego. Na szkoleniach tego typu zazwyczaj pracuje się na podręczniku wyłącznie po francusku, z nauczycielem który najpewniej nie zna języka polskiego.

Polacy na Korsyce

france6Korsyka to wyspa należąca do Francji, która jednak posiada dość różną od reszty kraju kulturę, a nawet język. Korsykański, używany przez rodowitych mieszkańców wyspy jest pokrewnym języka włoskiego, bardzo podobnym do dialektu z pobliskiej Sardynii. Taka sytuacja powoduje, że na wyspie tej panuje dość mocny separatyzm, który widać między innymi poprzez działania dwóch najważniejszych ruchów narodowo wyzwoleńczych, przez rząd w Paryżu nazywanych terrorystami. Grupy te nie są zbyt niebezpieczne, i swoje działania kierują głównie na niwie propagandowej, oraz ewentualnych działaniach zbrojnych wymierzonych we francuskich urzędników. Warto jednak zaznaczyć, iż turyści są na wyspie objęci nieformalną neutralnością. Bojownicy korsykańscy bardzo dobrze wiedzą, że pozbawiona bogactwa naturalnych wyspa musi opierać się na turystyce, dlatego w okresie letnim nie ma wcale żadnych aktów terroru, a i w zimie jest bardzo skromna. Można nawet śmiało stwierdzić, że w turyście na Korsyce przysłowiowy głos z głowy nie spadnie. Podobny stosunek separatystów jest do polaków dla których praca na Korsyce jest źródłem tymczasowego zatrudnienia. Jesteśmy tam postrzegani za bardzo solidnych fachowców, którzy w zdecydowanej większości traktują Korsykę, jako miejsce wykonywania konkretnego kontraktu. Niestety na Korsyce panują dość mocne struktury mafijne, oczywiści w pozytywnym tego słowa znaczeniu, dlatego osoba z Polski która planuje rozkręcić tu interes musi wiedzieć, że powinna zadbać o przychylność odpowiedniej dla miejsca rodziny.

Alzacja płynąca winem.

france5Alzacja to najbliższy, nie tylko geograficznie, region Francji. Położony wzdłuż zachodniego brzegu Renu, jest mieszkanką kultury francuskiej i niemieckiej. Można by było nawet śmiało stwierdzić, iż region ten przypomina Górny Śląsk, zwłaszcza jego rolniczą część, z tym że żywiołami narodowymi są tutaj polskość i niemieckość. Niestety historia dotycząca Śląska była o wiele bardziej tragiczna, zwłaszcza w okresie 1939-1989, kiedy to zarówno Niemcy jak i Rosjanie, oraz ich polscy kolaboranci, prowadzili wielkie czystki etniczne. Współcześnie Alzacja to region, który słynie z wyśmienitych białych win, oraz ze swojej stolicy Strasbourga, który jest zarazem jedną ze stolic Unii Europejskiej. Miasto to znajduje się bezpośrednio przy granicznym Renie, jednak pomimo bliskości Niemiec posiada już typowy francuski charakter. Warto także zauważyć, że stolica Alzacji to także duży ośrodek przemysłowy we wschodniej Francji. Praca w Strasbourgu opiera się jednak głównie na usługach, szczególnie związanych z obsługa instytucji międzynarodowych. W południowej części regionu znajduje się miasto Miluza, które słynie ze swojego przemysłu opartego głównie na produkcji pojazdów szynowych. Ciekawostka jest także fakt, że na terytorium francuskiej Alzacji znajduje się port lotniczy Bazylea, która jest przecież częścią składową Szwajcarii. Jest to między innymi dowód na to, że powoli stare europejskie granice ulegają kruszeniu.

Paryż stolica Francji

france4Paryż, to nie tylko stolica Francji, ale także jej administracyjna stolica. To tutaj mieszczą się wszystkie ministerstwa i inne urzędy centralne, w tym siedziba prezydenta Republiki Francuskiej. Największym symbolem tego miasta jest bez wątpienia powstała pod koniec dziewiętnastego wieku Wieża Eiffela. Początkowo budowla ta były przez samych paryżan dość nieprzychylnie przyjęta, jednak w miarę lat wzrastała w miejski krajobraz, i dość szybko stała się jednym z najważniejszych atrakcji miasta. Paryż to także jednak liczne zakłady przemysłowe położone głównie na północnych obrzeżach miasta. Produkowane są tutaj zarówno części do samochodów, jak i też drobne przedmioty codziennego użytku. Do tego dochodzi niemal gigantyczna branża usług, która adresowana jest zarówno do mieszkańców jak i do licznych turystów, których liczba oscyluje w okolicach kilku milionów rocznie. Sytuacja ta powoduje, że praca w Paryżu jest adresowana w zasadzie dla każdego. Warto także nadmienić, że Paryż jest bardzo dobrze skomunikowany z naszym krajem, zwłaszcza poprzez tanie linie lotnicze, oraz standardowe linie, które dość często oferują atrakcyjne stawki. Do tego dochodzi jeszcze możliwość dojazdu samochodem, przez Niemcy. W zasadzie przez cały czas można jechać autostradami, w związku z czym podróż jest przyjemna i komfortowa, a do tego w miarę szybka, gdyż w kilkanaście godzin można dojechać do stolicy Francji z naszej zachodniej granicy.

Obowiązkowa znajomość języka

france3Planując wyjazd do pracy do Republiki Francuskiej warto wiedzieć, że nawet wśród pracowników tymczasowych wymagana tam jest znajomość języka francuskiego. Nie musi to być perfekcyjna wiedza, jednak pewne minimum jest wymagane. Wiąże się to nie tylko z brakiem znajomości innych języków przez Francuzów, ale także i ich pewnym przysłowiowym szowinizmem kulturowym, który nakazuje znajomość języka, który jeszcze do dziś jest podstawowym językiem na przykład szeroko pojętej dyplomacji. Nikogo więc nie może dziwić fakt iż na ogłoszeniach typu praca we Francji niemal zawsze stawiany jest warunek konieczności posiadania przynajmniej w stopniu komunikatywnym wiedzy o języku francuskim. Umiejętność posługiwania się tym językiem na pewno w pozytywny sposób wpłynie na cała pracę, w tym przede wszystkim na ostateczne wynagrodzenie. Osobiście mogę dać przykład, że ja osoba, która nie miała wcześniej zbyt dużo wiedzy na temat budownictwa, zatrudniłem się we Francji jako pomocnik podczas budowy hotelu, i po pół roku dzięki praktycznej nauce awansowałem na stanowisko samodzielnego specjalisty. Pomogło mi w tym znajomość języka, która co prawda przed wyjazdem była bardzo podstawowa, jednak wraz z nauką zawodu, doskonaliłem też i swój francuski, a zwłaszcza pojęcia budowlane. Doszło do tego, że część nazw własnych na przykład niektórych specjalistycznych narządzi nie znałem nawet w języku polskim, natomiast doskonale wiedziałem jak na nie mówi się we Francji.

Schemat pracy we Francji

france2Planując rozpoczęcie pracy we Francji należy z góry wiedzieć, że w kraju tym panuje zupełnie inny system godzinowy niż na przykład w Polsce. Po pierwsze w środku dnia jest przerwa obiadowa tutaj nazywana midi, czyli południe. Trwa ona godzinę, która nie jest wliczana w czas pracy, jednak jest ona związana z dniem pracownika, to znaczy jest on wtedy również objęty ubezpieczeniem i ma prawa przebywać na miejscu pracy. Może dla kogoś jest to mało ważne, ale w przypadku gdyby komuś coś się stało w tym czasie, to dostanie odszkodowanie z zakresu dojazdu lub powrotu na miejsce pracy lub pobytu na miejscu pracy. Warto także zaznaczyć, że ilość godzin pracy w tygodniu wynosi w tym kraju trzydzieści sześć godzin, co daje cztery dni pracy po osiem godzin i jeden dzień pracy 4 godziny. Zazwyczaj wygląda to tak, że pracuje się w piątek do południa, a od tego momentu dla Francuzów zaczyna się wolny weekend. W związku z tym praca we Francji jest lepiej płatna, gdyż nasz czterdziestogodzinny tydzień zamienia się na mniejszy, a w przypadku gdyby trzeba było by pracować więcej, wówczas już od godziny dwunastej w piątek miało by się liczone nadgodziny, które zazwyczaj wynoszą sto pięćdziesiąt procent podstawowej pensji. W niedzielę w tym kraju nie pracuje się wcale, choć oczywiście są od tego wyjątki. Ciekawostka jest także fakt iż miesiąc sierpień jest dla większości firm czasem wolnym od pracy, i wówczas większość pracowników jedzie na urlopy.

1 2