Monthly Archives: Styczeń 2016

Kocham pracę we Francji

france4Francja od kilku lat, konkretnie od wycieczki w liceum, była dla mnie wzorem państwa idealnego. Takiego, do którego chętnie się przyjeżdża na wczasy, którego kulturę chętnie się obserwuje, w którym chętnie się mieszka i pracuje. Przyszedł taki moment, że po ukończeniu studiów postanowiłam zrobić sobie dwa lub trzy lata przerwy zawodowej, i przez ten czas spróbować pracy w Paryżu. Zaczęłam intensywnie odwiedzać wszelkie grupy na portalach społecznościowych, w których ogłaszali się ludzie oferujący pracę we Francji. Okazało się, że praca we Francji jest, i to nawet dla takich osób jak ja, które nie znają zbyt dobrze języka, za to są chętne do pracy. Musze przyznać, że zaczęłam od pracy na zmywaku – było to jedyne zajęcie, które nie wymagało od mnie znajomości języka, ale wiedziałam, że przecież nie mogę na tym poprzestać, więc uczyłam się intensywnie języka, starałam się moim łamanym francuskim załatwiać różne sprawy urzędowe, na poczcie czy w sklepie – wszystko po to, by jak najwięcej ćwiczyć. Dziś, po roku pracy, już na stanowisku pomocy kuchennej, mogę śmiało powiedzieć, że język francuski nie jest dla mnie barierą nie do pokonania. Nabrałam ogromnej pewności siebie, bo wiem, że jestem w stanie znaleźć sobie niezłą pracę praktycznie w każdym miejscu na świecie, że język obcy to dla mnie bułka z masłem – pod warunkiem, że się odpowiednio intensywnie zabiorę za jego naukę. Niestety, nie da się nic osiągnąć bez wyrzeczeń, to jedyna droga by zajść na szczyt i spełniać swoje marzenia.

Znajomość francuskiego, a praca w Paryżu

france3Zawsze marzyło mi się pracować we Francji – to był dla mnie synonim robienia tego, co się kocha. Bo chyba nie ma nic przyjemniejszego niż pracować w miejscu tak pięknym, że zjeżdżają do niego ludzie z całego świata? Cała sztuka udanego życia polega według mnie na tym, by łączyć przyjemne z pożytecznym, a praca we Francji to możliwość łączenia zarobkowania ze zwiedzaniem i poznawaniem francuskiej kultury. Tak narodził się pomysł wyjazdu do Francji do pracy. Nie chodziło mi tu nawet o to, by zarabiać w obcej walucie i odkładać pieniądze na koncie, by wykorzystać je w Polsce. Chciałam zarabiać tyle, by móc utrzymywać się na miejscu i korzystać z życia. Dla mnie praca we Francji miała być tylko pretekstem do tego, by każdą wolną chwilę poświęcać na zwiedzanie i fotografowanie krajobrazów. Jestem jednak realistką, więc postanowiłam jak najszybciej nauczyć się języka. W ciągu trzech miesięcy w dobrej szkole językowej udało mi się poznać podstawy francuskiego. Nie było to łatwe, ale na szczęście byłam wtedy na zasiłku dla bezrobotnych, i ten czas wykorzystywałam konstruktywnie, ucząc się od rana do wieczora. Dzięki swojemu samozaparciu mogłam po trzech dniach pobytu w Paryżu otrzymać pracę kelnerski we francuskiej restauracji! Był to ogromny stres, ale wiedziałam też, że to niezwykły prestiż i szansa na karierę, więc przełamałam wszelkie swoje obawy, i starałam się jak najwięcej konwersować z gośćmi restauracji i innymi pracownikami, by po niedługim czasie już nikt nie mógł poznać, że nie jestem Francuzką.

Moja pierwsza praca – francuska pokojówka

france2Jeszcze rok temu byłam w bardzo kiepskim momencie swojego życia. Miałam dwadzieścia osiem lat, za sobą studia na administracji, po których nie mogłam znaleźć pracy w zawodzie, w rezultacie miałam w CV jedynie pracę w sklepach spożywczych i przy rozdawaniu ulotek, oraz nieudane małżeństwo. Wyszłam za mąż mając dziewiętnaście lat, co było efektem wielkiej młodzieńczej miłości. Szybko okazało się, że mamy z mężem inne priorytety w życiu i byliśmy zwyczajnie za młodzi, by podejmować takie decyzje. Mając dwadzieścia cztery lata byłam więc po studiach, z których nigdy nic nie miałam, i po rozwodzie, ciesząc się jedynie, że nie dorobiliśmy się nie tylko niczego wspólnego, ale nawet dzieci. Jeszcze jakiś czas oszukiwałam się, że na pewno moja sytuacja się polepszy, aż w końcu moja koleżanka powiedziała mi, że jest praca we Francji, może mi pomóc w załatwieniu wszelkich formalności, i jeśli dobrze pójdzie, to za kilka dni będę już pracować jako pokojówka we francuskim hotelu. Zgodziłam się bez wahania, w końcu nic mnie w Polsce nie trzymało. Moja praca w hotelu jest stosunkowo prosta, ale wymaga dokładności i szybkiego sprzątania oraz wysokiej kultury osobistej. Pensja, którą zarabiam nie jest może specjalnie wysoka, ale dzięki swojemu zaangażowaniu dostaję bardzo wysokie napiwki od zamożnych klientów, którzy odwiedzają nasz hotel. Oczywiście nie jest to praca ambitna, ale dzięki niej poczułam się bardziej pewna siebie – w końcu pomimo że nie robię nic wymagającego kwalifikacji ani wykształcenia, zarabiam na tyle dużo, by pozwolić sobie na wszystko.

Praca we francuskiej restauracji

france1Jako nastolatka zaczęłam uczyć się francuskiego, nie tyle z konieczności, co z chęci nauczenia się tego języka jeszcze zanim ukończę liceum. Było to ważne, ponieważ marzyła mi się już wtedy praca we Francji, i w moich ówczesnych planach tylko ona się dla mnie liczyła, nic innego nie wchodziło w grę. Gdy tylko ukończyłam liceum, udało mi się wybłagać rodziców, by puścili mnie na wakacje do Francji, ale w celach czysto zarobkowych. Pojechałam tam więc pracować na zmywaku w restauracji, ale nie to było moim celem – był to jedynie środek do celu, jakim było studiowanie we francuskiej szkole gastronomicznej! Przez ponad rok ciężko pracowałam na zmywaku, jednocześnie szkoląc język, by w tym czasie złożyć dokumenty do jednej z moich wymarzonych francuskich szkół gotowania. Byłam taka szczęśliwa, gdy mi się to udało! Dziś jestem szczęśliwą studentką szkoły gastronomicznej, i jednocześnie dorabiam sobie pracując jako pomoc kuchenna, marząc o tym, że kiedyś zostanę szefem kuchni sławnym na cały świat – a gdzie lepiej nauczę się fachu niż u francuskich mistrzów gotowania? To, co przeszłam zanim znalazłam się w tym miejscu, było bardzo ciężką drogą, jednak wiem, że się to opłacało. Postawiłam sobie ambitny cel i małymi krokami udaje mi się go zrealizować. Jestem z siebie dumna, gdy opowiadam moim znajomym z Polski, czym się zajmuję. Wielu z nich nawet jeszcze nie określiło się dobrze, co chce w życiu robić, a ja już spełniam swoje największe marzenia! To ważne, by realizować swoje marzenia i zawsze stawiać sobie wysoko poprzeczkę.